




Moja przygoda z jamnikami rozpoczęła się we wrześniu 2009 roku, kiedy to po stracie ukochanego jamniora Leona postanowiłam znaleźć gdzieś na świecie drugiego, ale takiego samego...
Szukałam po całej Polsce, jednak z czasem świadomość znalezienia jego sobowtóra malała.
Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach znalazłam psa z poznańskiej hodowli, był śliczny, podobny do tego, o jakim marzyłam.
Spodobał się więc od razu, kupiłam go i tak znalazł się u mnie w domu PACO ( w domu nazywany Leosiem ).
W międzyczasie przeczytałam w internecie ogłoszenie, na sprzedaż był szczeniak o unikalnym umaszczeniu czekoladowym, piękny.
Zobaczyłam go i już wiedziałam, że muszę go mieć. Jednak okazało się, że już jest sprzedany. Wtedy zadzwoniłam do Pani Wandy i zamówiłam takiego samego, kłopot polegał na tym, że nie było pewności czy w kolejnym miocie pojawi się czekolada. Po dwóch miesiącach oczekiwań dowiedziałam się, że przyszedł na świat mój ZORAN, jedyna w miocie czekolada. Już był mój!
I tak w grudniu 2009 roku przybyło nam w domu dwóch domowników PACO i ZORAN.

